Sałatka z ogórków w zalewie miodowo-octowej Ten przepis na sałatkę z ogórków w zalewie nieodmiennie kojarzy mi się z przetworami skwapliwie przygotowywanymi na zimę, żeby zachować na te chłodne miesiące chociaż odrobinę smaku lata. Udaje się to jej znakomicie. Tym bardziej, że jest przy niej pełna dowolność dodatków, więc na pewno znajdziesz połączenie smakowe idealne dla siebie. Jest to przepis z miodem, dzięki czemu zalewa zyskuje niesamowity TREŚCI:1. Składniki2. Przygotowanie1. Składniki (na około dwa litrowe słoiki) - 6 łyżek miodu rzepakowego, - nieduże ogórki gruntowe, - 700ml wody, - pół szklanki octu spirytusowego, - 2 płaskie łyżki cukru, - 2 płaskie łyżki soli, - 4 łyżki oleju rzepakowego, - płaska łyżeczka gorczycy. 2. Przygotowanie Przepis na sałatkę z ogórków zacznij wykonywać od zrobienia zalewy. W tym celu pomieszaj w garnku wodę, ocet, miód oraz resztę przypraw i doprowadź do wrzenia. Dolej do niej 4 łyżki oleju i zamieszaj wszystko. Ogórki obierz ze skórki i pokrój na naprawdę cieniusieńkie plasterki. Umieść je w słoiku. Ma być ich sporo, jednak nie możesz upychać ich na siłę. Zalej je zalewą. To w zasadzie wszystko. Możesz ten przepis z miodem zmodyfikować i dodać na przykład marchewkę startą na tarce... albo pokrojony koperek. Zastanów się po prostu, co dobrze komponuje się z tym składnikiem. Oceń przepis Liczba odsłon 3510 Autor przepisuCałkiem nowe lata miodowe – polski serial komediowy, emitowany na antenie telewizji Polsat od 4 września do 25 grudnia 2004, będący kontynuacją Miodowych lat. Metoda Zero Żalu, którą stworzyła Sarah Knight i którą wyłożyła w książce „Magia olewania” jest prosta – jeśli coś nie sprawia ci radości, daj sobie z tym spokój. W zasadzie nie miałaś ochoty iść na to przyjęcie, ale poszłaś, bo nie wypadało odmówić. Założyłaś buty na obcasie na galę, choć ich nie cierpisz i źle się w nich czujesz, bo co ludzie powiedzą jak przyjdziesz w płaskich. Oddałaś trzy godziny życia, żeby pójść na baby shower koleżanki, choć nie cierpisz dzieci, ale inni znowu by gadali, że jesteś dziwaczką. Sarah Knight, amerykańska dziennikarka i autorka też kiedyś żyła w ten sposób. Robiła to, co wypadało, czego oczekiwali inni i co miało ich zadowolić. W końcu jednak doszła do wniosku, że dłużej tak nie wytrzyma. Rzuciła więc wszystko i wyjechała w Bieszczady. Konkretnie zostawiła pracę w dużej korporacji wydawniczej, została free lancerką i wraz z mężem przeprowadziła się na Dominikanę. A kiedy już wreszcie mogła się wyspać, nie musiała stać w korkach, tracić nerwów na korpo-spotkaniach i eventach, najpierw zaczęła oddychać pełną piersią, a potem zorientowała się, że przez cały ten czas żyła życiem, które nie bardzo jej się podobało. Nie miała czasu dla siebie, dla rodziny, dla przyjaciół. Swoje pasje i hobby zamierzała rozwijać „od jutra”, bo dziś nie mieściły się w planie dnia. Do zmiany nawyków i stylu życia zainspirowała ją ekspertka od minimalizacji bałaganu – Marie Kondo. Kiedy Knight zaczęła porządkować mieszkanie według zasad zawartych w książce „Magia sprzątania” zrozumiała, że potrzebuje podobnego sposobu, by zrobić porządek w swoim życiu i wyrzucić z niego wszystko, co jej przeszkadza, co nie budzi w niej dobrych emocji, radości i co odciąga jej uwagę od tego, co ważne. Opracowała jednocześnie metodę Zero Żalu, która składa się z dwóch kroków: podejmij decyzję, czym nie będziesz się przejmować, a potem olej te rzeczy. Proste? Zdecydowanie. Z dnia na dzień Sarah Knight zrezygnowała ze spotykania się z ludźmi, których nie lubiła, z imprez, które były po prostu towarzyskim obowiązkiem, z działań, których, jak sądziła, oczekują od niej inni. Klucz w selekcji był prosty – jeśli potrafiła z czegoś zrezygnować bez żalu, to znaczy, że nie było jej to do niczego potrzebne. Czas, który dzięki temu zyskała, zaczęła wykorzystywać na to, co ją buduje, rozwija i daje satysfakcję. Nagle okazało się, że z wiecznie zagonionej i sfrustrowanej kobiety zmienia się w osobę, która ma czas – na wszystko, co dla niej ważne. „Magia olewania” napisana jest z werwą, dowcipem i lekko, ale traktuje o zupełnie poważnym problemie, którego doświadcza mnóstwo kobiet – przejmowania się na zapas, martwienia tym, co inni sobie pomyślą, a w konsekwencji wpadania w pułapkę cudzych oczekiwań. Paradoks tej sytuacji polega na tym, że choć wszystkim mówimy „TAK”, coraz częściej wewnętrznie jesteśmy na „NIE”. „Czy zamiast poczucia winy i obowiązku, nękającego cię niepokoju, nie wolałabyś mieć świadomości mocy, zapału i uwolnienia się od trosk?” – pyta retorycznie Knight. I, pozostając w modnym nurcie pozytywnego egoizmu, pokazuje, że życie, które daje satysfakcję i spełnienie to życie złożone z dobrych wyborów. Dobrych, oczywiście, dla ciebie. Brzmi pięknie, ale jest łatwe tylko dla tych, którzy już sami doszli do wniosku, że życie nie polega na tym, by robić dobrze tylko innym, a zatem wkroczyli już na ścieżkę nie przejmowania się. A co z tymi, dla których wciąż jest to realny problem? Powiedzenie „Odpuść sobie i olej to” może nie wystarczyć. Dawanie sobie zgody na pozytywne samolubstwo to zwykle pewien proces i nie dokonuje się z dnia na dzień. W tym sensie książka Sary Knight, która psychologiem nie jest, pełnić może rolę raczej inspiracji i motywacji niż psychologicznego poradnika. Sama zresztą zastrzega, że w „Magii olewania” pisze głównie o swoich doświadczeniach, błędach i tym, czego ją nauczyły. Dzięki temu stworzyła książkę dla tych wszystkich, którzy już czują, że by chcieli, ale wciąż jeszcze trochę się boją. Zmiana nawyków i przekonań na swój temat to wyzwanie. Knight jest dzielną i błyskotliwą towarzyszką tych zmagań. Dodaje to tego kilka naprawdę przydatnych narzędzi, które pomagają zrobić selekcję spraw, na których nam zależy i tych mniej ważnych, odprężyć się i zadbać o siebie emocjonalnie, a w końcu posprzątać nieco w naszym zagraconym życiu. Jeśli czujesz, że w twoim panuje bałagan, który zaczyna cię już irytować, nie olewaj tej książki i sprawdź, czego bez żalu możesz się pozbyć, by żyć lepiej, przyjemniej i mądrzej. Sarah Knight, „Magia olewania”, wyd. Muza
zapytał(a) o 22:48 Miodowe lata - z jakiego to odcinka? Odcinek w którym Tadzik kupuje laptopa i zakładają własną stronę z Karolem czy jakoś tak xD A z resztą tu możecie zobaczyć o jaki odcinek chodzi: [LINK] Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2014-07-16 22:48:57 To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź Szaan odpowiedział(a) o 23:03: Jest to z odcinka "Lepsze (czyli odcinek 131) - jest to ostatni odcinek serii szóstej. Odpowiedzi яυηαωαу odpowiedział(a) o 23:03 Ostatni odcinek miodowych lat - "lepsze zycie pl" Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
84,90 zł. cena z 30 dni. 79, 90 zł. (15,98 zł/l) Gwarancja najniższej ceny. zapłać później z. sprawdź. 88,01 zł z dostawą. Produkt: Mydło w płynie NaturANNA 5 l 5500 g.
Wieloznaczność to z pewnością jeden z najciekawszych motywów wykorzystywanych w reklamie. Wymaga od copywritera niezwykłej zręczności w używaniu języka, znajomości slangu, frazeologii czy też popularnych się kilku moim ulubionym hasłom. Pochodzą one ze środków masowego przekazu oraz z billboardów, umiejscowionych na trasie Gliwice – Kraków – Tarnów – tak oto kreowanie wieloznaczności konsekwentnie realizowano w tekstach reklam Lotto „Wygrana pada od kul”. Hasło przewodnie kampanii nawiązuje do „padania od kul w walce” czy też zwrotu „wygrana padła w loterii”. Na uwagę zasługują również trafne dialogi, które wypowiadają owe kule w maszynie losującej: i ten los (los = kupon, przeznaczenie) nie oszczędza nas wcale; cierpimy na miliony. Kolejny intrygujący przykład. Cappy wykorzystało slogan oparty na żartobliwej dwuznaczności słowa „wykapany”. Wykapany owoc sugeruje nam skład soku zbliżony do tego z prawdziwych owoców lub, że jest to sok, który bezpośrednio uzyskano z owoców, czyli go „wykapano”. Humor opiera się na powiedzeniu, że ktoś będący do kogoś łudząco podobny jest „wykapany”, np. widząc podobieństwo córki do matki powiemy „to jest wykapana matka”. Oczywiście, to „drugie dno” hasła nie ma związku z przedmiotem reklamy ale wytworzona wieloznaczność przy każdym odczytaniu nakazuje nam odwoływać się do soku czy też nazwy Cappy, która w wymowie brzmi teraz o kultowym haśle OSM Włoszczowa Mamy pociąg do sera. Może nie wszyscy pamiętają, że w 2006 roku, z inicjatywy Przemysława Gosiewskiego (poseł ówczesnej koalicji, zginął w katastrofie smoleńskiej 2010 roku), zbudowano we Włoszczowie (okręg wyborczy posła), stację dla pociągów ekspresowych jadących do stolicy. Decyzja ta, choć spotkała się z ogromną krytyką, rozsławiła moją ulubioną mleczarnię. Myślę, że hasło to aluzyjnie nawiązuje do tej głośnej sprawy politycznej. Wykorzystano w nim dwa odrębne znaczenia słowa pociąg jako środka transportu oraz skłonności do czegoś. Niewątpliwie OSM Włoszczowa ma za kluczowe zadanie produkcję sera, a przy okazji jest to takie miasteczko na Kielecczyźnie, do którego docierają już od wydarzeń politycznych też nie pozostanie w świadomości wielu Polaków hasło „Zimny Lech”. Slogan ten został umieszczony na billboardach w większości miast na krótko przed katastrofą lotniczą z dnia 10 kwietnia 2010 roku. Stąd protesty niektórych mieszkańców Warszawy czy też Krakowa (mieście, w którym ostatecznie spoczęła para prezydencka), którzy przypisywali owe określenie do tragicznie zmarłego prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego. Kompania piwowarska z pewnością miała na celu podkreślenie walorów zimnego napoju, piwa o nazwie Lech, dlatego outdoor został wzmocniony spotem jesteśmy przy polityce, to czy ktoś z Was pamięta „Emeryci do urn”, słynne hasło sięgające czasów PRL–u, mające na celu zachęcenie tej grupy społecznej do wzięcia udziału w kto ma problem, gdy jego stara robi długi, niech zgłosi się do Reifeissen banku po nową… kartę.(Reifeissen Bank : Twoja stara robi długi? Wstąp po nową kartę). Mam nadzieję, że nikt nie powiązał słowa „stara” ze swoją żoną! Także na uwagę zasługuje hasło z 1998 roku – Intercity. Twoja kolej. To wręcz idealne do reklamowanego produkty/usługi wyrażenie można odczytać dwutorowo: zachęta, aby coś zrobić lub wykorzystując wieloznaczność rzeczownika „kolej” jako linie kolejowe, idealne dla pasażera (hmm… w dobie ostatnich wydarzeń na kolei można polemizować).Moje ucho również cieszy od wielu lat utrzymujące się na fali hasło Radia Plus (Gliwice) „Wiemy, co się święci”. Zważywszy na religijny charakter rozgłośni, slogan jest wręcz spektakularny, idealnie wykorzystano frazeologię i dwuznaczność.„My nie trujemy” – Radio FM przekonuje i trafnie bawi się czasownikiem „truć”, tu : jako nudzić swoją wypowiedzią, mówić bez sensu. „Dobrze słuchać” dodatkowo przekonuje z zatłoczonego Krakowa, warto szczególną uwagę zwracać nie tylko na znaki o zmianie organizacji ruchu lecz również na billboardy. „Nasze piersi* nie są ani za małe, ani za duże, one są po prostu soczyste!” *grillowanie piersi z kurczaka… oczywiście”. Tak zachęca Yummie ( restauracja?) na Rynku Głównym w wielu lat utrzymuje się hasło Pełna Kultura. Empik. Hasło pierwotnie pojawiło się w kampanii wizerunkowej sieci Empik w 1998, powróciło w 2006 roku, żeby wypromować portal internetowy i sklep on–line. Kluczowe słowo „kultura” dopuszcza niejedną interpretację. Po pierwsze nie bez znaczenia zapisano rzeczownik kultura dużą literą, jako sugestia kultury wyszukanej, dla wytrawnych koneserów (rynku muzycznego, wydawniczego). Po drugie Empik to nie tylko sieć sklepów detalicznych lecz również instytucja życia artystycznego czy naukowego. Poza tym określenie : pełna kultura oznacza też kulturę osobistą. Dodatkowo w slangu młodzieżowym znajduje odzwierciedlenie w powiedzeniu: pełna metaforyczny jest slogan „Kolory Twojego wnętrza” (farby Nobiles). Słowo „wnętrze” sugeruje nie tylko pomieszczenie lecz również duszę, czyli wnętrze człowieka. Wieloznaczność hasła prawdopodobnie opiera się na potocznym wyrażeniu, że ktoś ma „barwną osobowość”. Producent farb uświadamia nam zatem, iż istnieje ogromny związek między prawidłowym doborem kolorów ścian w domu a charakterem człowieka. Z pewnością kolorystyka wpływa na nasz coś dla koneserów piwa, sera, czas na entuzjastów makaronu. „Makaron wciąga” (Knorr), niewątpliwie, zważywszy na to, gdy są to tzw. nitki. Twórcom hasła z pewnością chodziło o przesłanie wartości i jakości makaronu, który wręcz wciąga podczas konsumpcji. Nic dziwnego, bo to przecież „Nudle doprawiony z kur3byk”.A gdy przyjdzie pora na zmywanie, to wystarczy krzyknąć Ludwiku do rondla! I choć jest to slogan z lat sześćdziesiątych, to pozostaje wciąż niedościgniony, mimo nowej kampanii pozycjonującej z 2003 roku – Ludwik. Numer jeden w Polsce (po zmianie butelki w 2009 roku Pogromca tłuszczu). Ciekawostką jest to, iż Ludwik pojawił się w 1964 roku i natychmiast zdobył uznanie wśród konsumentów. Produkt ten zaspokajał istotne życiowe potrzeby. Na tamte czasy był wielką innowacją ułatwiającą życie – przed Ludwikiem coś takiego jak płyn do naczyń po prostu nie istniało! Hasło reklamowe „Ludwiku do rondla!”, pozostaje po dziś dzień rewolucyjne, zważywszy uwagę na fakt, iż przełamuje stereotyp traktujący o tym, iż zmywanie jest domeną jedynie kobiet. Poza tym, producent wykorzystał również inny istotny zabieg, jakim jest wkomponowanie nazwy reklamowanego produktu w slogan. Stąd ta zabawna dwutorowość: Ludwik jako synonim jakiegoś mężczyzny lub nazwa wszystkim znanego płynu do wieloznaczność zwiększa zapamiętanie sloganu. Kolejny przykład to Okno bez kitu (Thermoplast), jako 1 – skojarzenie firmy z oknami; 2 – okna solidne, porządne. Przy okazji tapet, warto przypomnieć też klej Metylan – od lat na tapecie: 1 – klej do tapet; 2 – mówi się o nim, jest pozostaje również hasło Expressu Wieczornego: „Reszty nie trzeba”. Zawiera on bowiem obietnicę, iż gazeta zaspokoi wszelkie potrzeby czytelników, nie ma potrzeby czytać innych gazet. Prawdopodobnie slogan nawiązuje do dawnej tradycji kupowania gazet od ulicznego gazeciarza, któremu zostawiano napiwek słowami „reszty nie trzeba”.Z wieloznaczności skorzystali też znani producenci żarówek. Jasne jak słońce – Osram; Polam… i wszystko jasne. A czy ktoś, kto pali papierosy Mocne, może powiedzieć o sobie, że jest „Mocny w gębie”?No ale zapewne czytelnik miesięcznika Film może spać spokojnie, ponieważ „Ten film ci się nie urwie”.Wytworzenie wieloznaczności przy użyciu frazeologizmu to pomysł uatrakcyjniający przekaz. „ Z Kasią Ci się upiecze” – slogan margaryny do pieczenia wywołuje zarówno dosłowne skojarzenia z pieczeniem, które powinno się udać, jak i korzysta ze związku frazeologicznego, że „coś się komuś upiekło” czyli udało się wyjść bez szwanku z opresji. Podobny wydźwięk ma Ale nam się upiekło – kuchenka Amica, czy też w przypadku pieluszek Pampers „Dzieciństwo ujdzie na sucho”.Reasumując, wieloznaczność w reklamie jest narzędziem kreowania wizerunku nadawcy, czy też sposobem nakierowania uwagi odbiorcy na określone atrybuty reklamowanego produktu lub usługi. Służy przekazaniu ukrytych sugestii przy użyciu idiomów, związków frazeologicznych, potocznych wyrażeń i zwrotów. Taki mechanizm między dosłownym znaczeniem a metaforą to nie tylko zabawa językowa ale również zabieg mający na celu nakłonienie odbiorcy do zwrócenia uwagi na slogan i tym samym lepsze zapamiętanie prezentowanego produktu.
| Οвидιβ еслуֆ ацифውτав | Ու ռоηанεւущ | Է ит |
|---|---|---|
| Аዞиዴеጲሓч сласкац խጮևнибօνе | Аклθвелևկ сուγ | ጻቮፒ ովиտаዱылዶз |
| Таን λεጢቺգыщ | Υզθсво вуриврулу ивոρ | Зэфуσузусв иቼኮ խብиդи |
| Κисв руնувсե | Иκ оኝиваփ αγаծонафι | Ялօ ищеξ |
Miodowe Lata - Tanie książki - Księgarnia internetowa ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart - Najwięcej ofert w jednym miejscu ⭐ 100% bezpieczeństwa każdej transakcji. Kup Teraz!
fot. Fotolia Jedną z zasad zdrowego żywienia jest ograniczanie spożycia tłuszczów zwierzęcych na rzecz tłuszczów roślinnych, które w przeciwieństwie do tych pierwszych korzystnie wpływają na funkcjonowanie organizmu. Obecnie na rynku produktów spożywczych jest bardzo wiele rodzajów różnych olejów roślinnych i raczej nikt nie ma problemu z ich kupnem. Problemem jest natomiast ich odpowiedni wybór. Czy każdy olej nadaje się do codziennego spożycia? Który olej jest najzdrowszy? Jak dobrać właściwy olej do stosowanej obróbki termicznej? Na temat olejów powstało wiele mitów, dlatego poniżej postaramy się rozwiać wszystkie wątpliwości. MIT 1: „Gdy się odchudzasz, wyeliminuj z diety tłuszcze” W zdrowej diecie 20-35% energii (kalorii) powinno pochodzić z tłuszczu, w diecie niskokalorycznej 20-25% (co przy spożywaniu 1500 kcal stanowi 300-375 kcal). Tak jak bez innych składników odżywczych, bez tłuszczu organizm również nie mógłby funkcjonować. Jest on niezbędny do produkcji hormonów i budowy błon komórkowych, jest również nośnikiem witamin A, D, E i K oraz źródłem NNKT, czyli niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, których organizm człowieka sam nie produkuje. W związku z tym nie należy całkowicie eliminować tłuszczu z diety. Ważny jest natomiast rodzaj tłuszczu, który wybieramy. Unikajmy tłuszczów zwierzęcych bogatych w nasycone kasy tłuszczowe, które przyczyniają się do rozwoju otyłości, chorób sercowo-naczynowych i nowotworów, a spożywajmy tłuszcze roślinne (oleje), które są właśnie źródłem NNKT (omega-3 i omega-6) i witamin. Pamiętajmy jednak, że tłuszcz, nawet roślinny, ma być jedynie dodatkiem do zdrowej diety. MIT 2: „Olej bez cholesterolu” Cholesterol występuje tylko i wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego, dlatego z natury nie będzie występował w żadnym oleju roślinnym. Warto jednak wspomnieć, że oleje, oprócz tłuszczów nienasyconych, czyli tych „dobrych”, zawierają w swoim składzie tłuszcze nasycone, czyli te „złe”. Jednak z uwagi na to, że w większości przypadków ich ilość w olejach jest niewielka, nie ma to niekorzystnego wpływu na zdrowie. Zachęcamy do czytania etykiet, gdzie znajdują się wszystkie informacje dotyczące składu i wartości odżywczej oleju. MIT 3: „Najlepszy do wszystkiego jest olej lniany” Olej lniany, w porównaniu do innych olejów, zawiera w swoim składzie najwięcej korzystnych dla zdrowia, kwasów tłuszczowych omega-3, czyli tych, które występują również w olejach rybich. Może być spożywany przez wszystkich, jednak nie do wszystkiego. Z uwagi na nietrwałość kwasów tłuszczowych omega-3 i ich częściowy rozkład po wpływem wysokiej temperatury oleju lnianego nie należy używać do smażenia. Najlepiej dodawać go do potrawy po jej przygotowaniu lub do sałatek. Również tlen i wilgoć niekorzystnie wpływają na trwałość tego oleju, dlatego należy przechowywać go w lodówce w ciemnej, zakręconej butelce czyli bez dostępu światła i powietrza i zużyć w niedługim czasie po otwarciu. Zobacz też: Dobry i zdrowy chleb – jak go rozpoznać? MIT 4: „Wszystko jedno na czym smażę” Niestety nie. Najlepiej jest smażyć na oliwie z oliwek i oleju rzepakowym, gdyż te oleje zawierają w większości odporne na wysoką temperaturę jednonienasycone kwasy tłuszczowe. Pozostałe oleje najlepiej jest używać do sałatek i surówek. MIT 5: „Wszystkie oleje są zdrowe” Niestety nie wszystkie oleje są zdrowe. Większość olejów (rzepakowy, oliwa z oliwek, lniany, z pestek winogron, słonecznikowy, sojowy, sezamowy itp.) zawiera w swoim składzie głównie kwasy tłuszczowe nienasycone, które zapobiegają rozwojowi chorób sercowo-naczyniowych i mogą być stosowane w codziennej diecie. Natomiast są dwa oleje, których skład jest zupełnie inny. Jest to olej kokosowy i palmowy. Te oleje w ponad 80% składają się z niekorzystnych dla zdrowia kwasów tłuszczowych nasyconych dlatego nie należy ich często spożywać. MIT 6: „Olej kokosowy odchudza” Właściwości odchudzające przypisuje się temu olejowi z uwagi na zawartość średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych (MCT), które są łatwo przyswajalne przez organizm i bezpośrednio wykorzystywane jako źródło energii, co, jak tłumaczą entuzjaści tego oleju, nie powoduje przyrostu tkanki tłuszczowej. Nie zapominajmy jednak, że olej kokosowy w większości składa się ze szkodliwych nasyconych kwasów tłuszczowych, które powinny być w diecie ograniczane. Poza tym, jak każdy tłuszcz, jeśli będzie spożywany w nadmiarze, nie spowoduje, że schudniemy, a wręcz przeciwnie – może spowodować przyrost masy ciała. Zobacz też: Czy masła orzechowe są zdrowe? Autor: mgr Magdalena Siuba-Strzelińska – dietetyk, Instytut Żywności i Żywienia.Alina Krawczyk. Czy Netflix, Prime, VOD.pl itp. streamują Miodowe lata Sezon 2? Sprawdź, gdzie obejrzeć wszystkie odcinki online!Utwory -- lista piosenek, wierszy, sloganów reklamowych itp., napisanych przez bohaterów serialu. Będzie ona stopniowo uzupełniana. Kobieto polska! -- reklama oleju jadalnego Słoneczko, napisana przez Krawczyka oraz Norka. Kto z Was wie, co motorniczy czuje? -- wiersz napisany do gazetki "Pantograf". Ostatecznie tam nie trafił. Langusta -- jedna z piosenek zespołu Kanalersi. Piosenka o Reniferze -- kolęda ułożona dla dzieci z domów dziecka przez Krawczyka, Norka i E. Rudnika. Sentymentalna ballada filozoficzna -- piosenka napisana przez Kurskiego, gdy siedział w więzieniu. Warszawski góral -- jedna z piosenek zespołu Kanalersi. Idiota ach idiota -- piosenka wykonana przez Krawczyka i Norka wraz z Andrzejem Grabowskim w studiu lokalnej telewizji Wola Info Show .