Paulina Smaszcz-Kurzajewska is a Polish journalist, who is the founder of the company "Brand New". 0 rating rating ratings Przemysław Mróz
Paulina Smaszcz-Kurzajewska w wywiadzie zdradza nam szczegóły związku z Rafałem Krauze Paulina Smaszcz-Kurzajewska w wywiadzie zdradza nam szczegóły związku z Rafałem Krauze Ostatni rok postawił jej życie do góry nogami. Po 23 latach małżeństwa Paulina Smaszcz-Kurzajewska (47) rozstała się z mężem, dziennikarzem TVP Maciejem Kurzajewskim, i zaczęła wszystko od nowa. Kupiła mieszkanie, prowadzi szkolenia motywacyjne dla kobiet. – Jestem szczęśliwa i cieszę się tym, co przynosi mi każdy dzień – mówi „Fleszowi” . Nie od razu tak było. – Czuję, że moje życie powoli wraca na właściwy tor. Ostatnie miesiące przypominały rozpędzony rollercoaster – przyznaje. Ale to już za nią. Od kilku tygodni Paulina znów się szeroko uśmiecha. Tak jak uśmiecha się tylko zakochana kobieta! Jej partnerem jest Rafał Krauze, marketingowiec związany z rynkiem mediów. – Kocham i jestem kochana, a miłość chyba każdej kobiecie dodaje skrzydeł – dodaje Smaszcz-Kurzajewska. Kiedy na nią patrzę, nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. Dzielisz swoje życie na to przed rozwodem i po nim? Absolutnie nie. Jestem tym samym człowiekiem, mam takie same wartości, ideały, spojrzenie na świat. Tylko doświadczenia mam nowe – te dobre, i te złe. Ufam swojej intuicji, bo, jak się okazuje, ona zawsze podpowiada najlepsze rozwiązania. Zobacz także: Paulina Smaszcz-Kurzajewska pokazała, jak wygląda jej nowy dom. To tu wyleczy złamane serce? Zdarza się, że kobiety o niej zapominają. Niestety, wciąż częściej niż rzadziej, bo kobiety bardziej od mężczyzn boją się zmian. Czasemcgdy patrzymy w lustro, po drugiej stronie widzimy naszego największego wroga – strach. I tylko od nas zależy, czy ten strach pozwoli nam działać. Lęk przed opuszczeniem tego, co znane, skutecznie nas paraliżuje. W życiu nieraz szłam pod prąd, bo wychodzę z założenia, że lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż żałować, że się czegoś nie zrobiło. Wielu rzeczy w...
To przykre, życiowe doświadczenie, jakim jest rozwód, nie ominęło Pauliny Smaszcz, która przez 23 lata była związana z cieszącym się sympatią widzów, Maciejem Kurzajewskim. Cóż, zdarza się to wielu osobom, niezależnie od ich małżeńskiego stażu. Warto dodać, że obydwoje poznali się w styczniu 1996 roku, a po 8 miesiącach
Paulina Smaszcz-Kurzajewska to prawdziwa ikona stylu, od której można czerpać inspiracje i nakłady pozytywnej energii. W naszej rozmowie zdradza tajniki swojej szafy, a także to, czym jest dla niej autorskie hasło #lovuję, które znalazło się w naszym Słowniku Mody. Jeśli zastanawialiście się, czy wziąć udział w jednym ze szkoleń organizowanych przez Paulinę, koniecznie przeczytajcie wywiad! DOMODI: #Lovuję - hasło, które dodałaś do naszego >>Słownika Mody<<, towarzyszy Ci już dłuższy czas. Co dla Ciebie znaczy? To mój hasztag, który każdorazowo wykorzystuję na Instagramie do opisania otaczającego mnie świata. Dla mnie #lovuje to przede wszystkim kobiety biznesu, które są ubrane, a nie przebrane, mające koherentną, kompatybilną, spójną szafę z rzeczami dobrej jakości. #lovuje każdą szafę i kobietę, która w swojej szafie ma mniej rzeczy, ale dobrej jakości, niż za dużo byle czego. #lovuje w mojej szafie kolor, który wyraża moją osobowość, mój charakter i to, w jakim nastroju jestem. #lovuje dobre dodatki, a przede wszystkim #lovuje wszystkie kobiety, które są mądre, świadome, spełnione. Kobiety, które dążą do samorealizacji, wciąż się edukują i się rozwijają. #Lovuje to szacunek do siebie, innych oraz do sytuacji. Przejawia się, między innymi w ubraniach, które kupujemy, oraz w naszym stylu. Wszyscy twórcy Słownika mody DOMODI: Zatrzymajmy się przy szafie. Czy mogłabyś wymienić 6 rzeczy, które każda kobieta powinna w niej mieć? Ja nie wyobrażam sobie mojej szafy bez dużych kolczyków tzw. kandelabrów. Uwielbiam je nosić! Dużo mam też butów - zarówno wysokich szpilek na specjalne wyjścia, jak i sportowych sneakersów, kiedy wiem, że czeka mnie dzień „w biegu”. Torebka o oryginalnym kształcie i kolorze potrafi dopełnić każdą stylizację. Paniom doradzam też mieć w swojej szafie spódnicę lub sukienkę, odpowiednio dobraną do sylwetki. Plus dobrze skrojony płaszcz. No i koniecznie.... seksowna bielizna, nie tylko na wieczór. DOMODI: Wspomniałaś też o kolorze, który wyraża osobowość - jaki więc króluje w twojej szafie? Stawiam na ubrania w bieli i czerni. Taki kontrast sprawdza się w każdej sytuacji. W moim przypadku musi być „z pazurem”, więc dodaję do tego czerwone usta, odjazdową biżuterię i szalone buty. Świetnie odnajduję się też w neonowych kolorach: zieleni, różu, fioletu i żółci. Oto cała ja! DOMODI: Wychodzisz z założenia, że to, co kobieta ma na sobie, dodaje jej pewności siebie? Ubrania to jedynie połowa sukcesu. Mogą zapewnić nam dobre samopoczucie, ale ono, niestety, będzie tylko chwilowe. Praca nad pewnością siebie oraz poczuciem własnej wartości to proces i nieustanny rozwój osobisty, czego uczę podczas moich szkoleń i mentoringów. DOMODI: Postanawiłaś dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi kobietami. Pomagasz im umocnić swój status zarówno w biznesie, jak i życiu codziennym. Jaką drogę przeszłaś, aby dojść do tego miejsca? Jak to się zaczęło? W trakcie życia spotkałam mentorów i mentorki, którzy mi pomagali w sprawach nie tylko zawodowych, ale również prywatnych. Chcę dawać kobietom wsparcie, by odwdzięczyć się za to, co dobrego przyniósł mi los. Doradzać im, jak osiągnąć we współczesnym świecie chaosu, nadmiaru i braku autorytetów, szczęście, spokój i spełnienie. Podczas szkoleń opowiadam o swoich doświadczeniach, które mnie ukształtowały jako kobietę, matkę, przyjaciółkę, pracownika i dyrektora. DOMODI: Tak jak wspominaliśmy, organizujesz wiele szkoleń dla kobiet. Czego mogą się w ich trakcie nauczyć kobiety pracujące, wychowujące dzieci? Jak najbardziej! Zarówno moje szkolenia, jak i mentoring są dla wszystkich kobiet, które czują wewnętrzną potrzebę udziału w spotkaniu. Bez względu na wiek, wykształcenie, etap kariery zawodowej, czy doświadczenia życiowe. Zapraszam każdą kobietę i dla każdej znajduję czas po wydarzeniu, aby jeszcze chwilę osobiście porozmawiać, wysłuchać, przytulić. DOMODI: A kim jest Kobieta Petarda? Kobieta Petarda jest proaktywna, niezależna, świadoma mocnych i słabych stron. Żyje w zgodzie z własnymi oczekiwaniami i potrzebami. Stale poszerza swoją wiedzę. Dba o samopoczucie psychiczne i fizyczne. Otwarcie mówi o swoich sukcesach. Wybacza sobie błędy, a z porażek wyciąga wnioski na przyszłość. Ma odwagę stawiać granice i komunikować swoje potrzeby. Jaka jest Kobieta Petarda, można też wytyczać z Dekalogu Kobiety Petardy. Stworzyłam go w formie plakatu, na bazie własnych dobrych i złych doświadczeń jako kobiety, matki, żony, przyjaciółki. Poza tym pracuję z kobietami i piszę o nich doktorat. Znam ich dylematy i radości w życiu zawodowym oraz prywatnym. Chcę, by dekalog dodawał kobietom sił i motywacji do działania, gdy jest im smutno i mają wątpliwości co do swojej wartości, kiedy życie daje im w kość lub stoją na krawędzi, a w sercu rozterki i chaos. Każdy z punktów tego dekalogu jest rozwijany i omawiany podczas szkolenia KOBIETA PETARDA!. DOMODI: Dla kogo dedykowane jest to szkolenie? Szkolenie KOBIETA PETARDA! jest dla wszystkich kobiet, które pragną być niezależne i proaktywne. Dla kobiet, które czują potrzebę i chęć zmiany. W tym roku odwiedzę, między innymi, Białystok, Śrem, Leszno, Mazury. Wszystkie informacje zamieszczam na bieżąco na mojej stronie DOMODI: Czy po takim szkoleniu utrzymujesz kontakt z uczestniczkami? Wiesz jak wykorzystują zdobytą wiedzę? Oczywiście! Otrzymuję od nich maile, wiadomości w social mediach. Często też zapisują się na kolejne szkolenie lub mentoring indywidualny. Opowiadają mi wtedy o zmianach w ich życiu, których dokonały od ostatniego spotkania. Czuję wielką odpowiedzialność za uczestników moich szkoleń, wykładów, sesji mentoringowych, obserwujących w mediach społ
"Pytanie na śniadanie", Maciej Kurzajewski, Paulina Smaszcz-Kurzajewska. 2009 rok / Andras Szilagyi/mwmedia / MWMedia Zdjęcie Paulina Smaszcz, 2010 rok / Jaroslaw Antoniak / MWMedia
Kobieta petarda" - pod takim hasłem odbyło się wczoraj w Chojęcinie spotkanie w którym udział wzięła Paulina Smaszcz - Kurzajewska, szkoleniowiec i trener rozwoju osobistego. Organizatorem spotkania było Koło Gospodyń Wiejskich w Chojęcinie oraz salon fryzjerski Atelier projekt Pauliny Kurzajewskiej powstał aby pobudzić kreatywność kobiet i siłę do działania, wzmocnić wiarę w siebie oraz nauczyć podejmowania decyzji w zgodzie z własnymi potrzebami. Inspiracją do stworzenia szkolenia specjalnie dla pań były wnioski z badań Pauliny Smaszcz-Kurzajewskiej, które przeprowadziła do doktoratu na temat kobiet w połowie biegu życia u schyłku polskiej transformacji spotkania autorka dotknęła tematów dotyczących różnych sfer życia, budowania marki osobistej, planowania kariery, radzenia sobie z krytyką, relacji damsko-męskich oraz work-life balance. To było niezwykle inspirujące i energetyczne spotkanie. Nie mogło być inaczej, ponieważ taka była również jego autorka -kobieta z pasją, energią i praktyczną wiedzą, która podzieliła się doświadczeniem, inspirowała i motywowała do działania. Każda z Pań, która uczestniczyła w tym wyjątkowym wydarzeniu nie kryła swojego zadowolenia. Na koniec odbyły się wspólne rozmowy, dzielenie się wrażeniami oraz oczywiście wspólne zdjęcia z gwiazdą wieczoru.
Paulina Smaszcz została przyłapana na gorącym uczynku, gdy opublikowała rzekome zdjęcie wnuczki, które okazało się przypadkową fotografią z sieci. 50-latka postanowiła wytłumaczyć
Paulina Smaszcz-Kurzajewska i Maciej Kurzajewski rozwodzą się. Para postanowiła rozstać się w zgodzie i ustalić wszelkie szczegóły jeszcze przed formalnym rozwiązaniem małżeństwa, by mieć pewność, że proces sądowy zakończy się na pierwszej rozprawie. Wygląda na to, że w imię pokojowego rozwodu dziennikarka zostawiła mężowi dom. Jak Wam donosiliśmy, Maciej Kurzajewski i Paulina Smaszcz-Kurzajewska rozwodzą się. Dziennikarze byli razem 23 lata i doczekali się dwóch synów. Decyzja o rozstaniu zapadła podobno już pod koniec 2018 roku. jednak małżonkowie pozostają w dobrych relacjach. Zanim Kurzajewscy złożyli pozew rozwodowy, ustalili wszelkie szczegóły formalne swojego rozstania. Para podobno postanowiła sprawować naprzemienną pieczę nad 13-letnim synem Julianem, dlatego żadne z małżonków nie będzie płacić drugiemu alimentów. Również kwestia podziału majątku jest już ponoć dogadana. Paulina Smaszcz-Kurzajewska zostawiła mężowi dom? Jak donosi Super Express, Paulina Smaszcz-Kurzajewska wyprowadziła się z małżeńskiego domu na obrzeżach Warszawy, w którym pozostał Maciej Kurzajewski. Dziennikarka podobno postanowiła zamieszkać w mieszkaniu w centrum Warszawy, by nie marnować czasu na długie dojazdy w korkach. Gwiazda chce rozwijać swoją firmę, w ramach której organizuje szkolenia i warsztaty motywacyjne. Paulina Smaszcz-Kurzajewska pochwaliła się przeprowadzką na Instagramie i powiedziała, że teraz przed nią urządzanie mieszkania. Mam wszystko poukładane i ogarnięte. Żyję i działam dalej. Mam szczęście, że trafiłam na takiego ojca moich dzieci i rozchodzimy się w megapokojowym nastroju. Spełniam marzenia, szkoląc i wykładając - powiedziała niedawno dziennikarka w rozmowie z Fleszem. Tydzień temu Smaszcz-Kurzajewska poleciała do Włoch, by spotkać się z psycholożką i radczynią prawną, która pisze książkę o rozwodach. Wiedzę znajomej i własne doświadczenia gwiazda chce ponoć wykorzystać podczas pisania doktoratu, ale także podczas szkoleń, które prowadzi. Autor: WBF Zobacz też: Paulina Smaszcz nie ustaje w publicznym podszczypywaniu swojego byłego męża, Macieja Kurzajewskiego. Celebrytka w najnowszym wywiadzie ujawniła wstydliwy szczegół, dotyczący wykształcenia felieton Przyglądam się z ciekawością mentorki, trenerki biznesu, socjolożki, ludzkim relacjom. I najczęściej widzę i słyszę,…Czytaj felieton Pod koniec roku dużo między nami rozmów, podsumowań i myśli. Przyglądam im się uważnie w…Czytaj wywiady Zapraszam do przeczytania najnowszego wywiadu, jakiego udzieliłam magazynowi Viva. Z Olgą Figaszewską rozmawiamy o tym…Czytaj wywiady Ten felieton, udzielony dla magazynu Anywhere, to bardzo intymny tekst o tym kim jestem, o…Czytaj wydarzenie Wspaniała wiadomość! Prestiżowa nagroda Brązowy Spinacz w kategorii Kultura i Media – została przyznana za…Czytaj wydarzenie Jeszcze raz wracam do ostatniej edycji #ByćKobietą on tour, z której wpis z pięknymi zdjęciami…Czytaj moda Drodzy, jeśli zastanawiacie się co ma w szafie Paulina Smaszcz, wraz z magazynem Elle, spieszymy…Czytaj szkolenia We współczesnym świecie, tym kluczem jest Personal Branding. O tym, jak ważne to zagadnienie będziecie…Czytaj kampaniawywiady "Sukces Pisany Szminką" wg Pauliny Smaszcz: Kwestionariusz Pauliny Smaszcz >> Od listopada 2017 roku jestem twarzą…Czytaj
\n\n\n paulina smaszcz kurzajewska szkolenia
#małgorzataochme #paulinasmaszcz #afera Subskrybuj kanał: https://www.youtube.com/channel/UCOSeIrY8eAi9lEvJ3vq4xEg?sub_confirmation=1Więcej na: https://jastr
WIDEO VIVY! Czego dowiadują się uczestniczki organizowanych przez gwiazdę szkoleń? Paulina Smaszcz-Kurzajewska rozpoczyna nowy rok z czystą kartą. Mentorka i szkoleniowiec rozstała się po 23 latach małżeństwa z Maciejem Kurzajewskim, ale to emocjonalne przeżycie ma też swoje dobre strony. Bohaterka naszej najnowszej okładki znalazła w sobie jeszcze więcej siły, by pomagać innym paniom… Paulina Smaszcz-Kurzajewska o swoich wykładach Gwiazda, która od lat zajmuje się między innymi coachingiem nie ukrywa, że podczas spotkań z kobietami stara się je inspirować także swoimi doświadczeniami. Niczego nie owija więc w bawełnę. „Staram się, żeby w miejscach, w których przebywam, była dobra atmosfera. A to dlatego, że w pracy spędzamy czasem więcej czasu, niż w domu. A co mnie motywuje rano? Kobiety, dla których pracuję”, powiedziała nam Paulina Smaszcz-Kurzajewska. „Ja wiem, że niektórych denerwuje, że nie buduję między mną a nimi barier, sztucznych granic. Ale ja jestem taka jak te kobiety. Przeżyłam wiele rzeczy, one też. I choć każda z nas jest inna to wszystkie jesteśmy poranione”, dodała w rozmowie z Jaką jedną radę ma mentorka dla kobiet, które powinny w swoim życiu coś zmienić, ale nie wiedzą od czego zacząć? „Od nas zależy, czy obok nas będą ludzie, których podziwiamy, czy też dopuszczamy do siebie osoby ze złą energią”, wyznała nam bohaterka najnowszej VIVY! Jaką jeszcze wiedzę dostają od Pauliny Smaszcz-Kurzajewskiej uczestniczki jej szkoleń? Zobacz nasze wideo. Fot. Zuza Krajewska/Warsaw Creatives @ Szkolenie dla Kobiet biznesu "Kobieta petarda" z Paulina Smaszcz-Kurzajewska 殺 Dziękujemy Agnieszka Molek, Ania Włodarczyk, Paulina Smaszcz-Kurzajewska
Była żona Macieja Kurzajewskiego powiedziała dość i zwróciła się do mediów! Sprawdźcie, co napisała Paulina Smaszcz! Maciej Kurzajewski opublikował na Instagramie oświadczenie byłej żony i zdradził, jak wyglądają ich relacje! Paulina Smaszcz bardzo stanowczo zareagowała na nieprawdziwe doniesienia, które w ostatnim czasie zaczęły pojawiać się w mediach. Była żona Macieja Kurzajewskiego ma już dość i apeluje do dziennikarzy. Sprawę skomentował również sam Maciej Kurzajewski! Sprawdźcie, co napisał. Maciej Kurzajewski reaguje na oświadczenie byłej żony Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski przez 23 lata tworzyli szczęśliwe małeństwo. Niestety, jesienią 2019 roku magazyn "Party" poinformował o rozstaniu pary. Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski kilka miesięcy później spotkali się w sądzie na sprawie rozwodowej. Pomimo rozstania była para utrzymuje dobre relacje jednak ostatnio w mediach zaczęły pojawiać się doniesienia, które mogą sugerować, że jest zupełnie inaczej Paulina Smaszcz zareagowała i opublikowała w sieci oświadczenie w tej sprawie! Wiem, że docierają do Was niepokojące informacje dotyczące mojej relacji z byłym mężem Maciejem Kurzajewskim. Biorąc pod uwagę fakt, że z większością z Was spotykam się osobiście, podczas szkoleń i warsztatów, rozmawiam, dzielę się doświadczeniami z życia zawodowego i prywatnego, czuję się wobec Was zobowiązana do przedstawienia oficjalnego oświadczenia w tej sprawie. Tym samym, zwracam się z oficjalnym żądaniem, by media plotkarskie zaprzestały publikowania, godzących w moje dobre imię, nieprawdziwych informacji na ten temat. Wobec mediów, które ewidentne swoimi kłamliwymi informacjami, chcą zniszczyć moje doświadczenie zawodowe, działalność na rzecz kobiet oraz drogę naukową i pracę akademicką, podjęłam kroki prawne. Oświadczam, że pozostaję z Maciejem Kurzajewskim w bardzo dobrych relacjach. Jestem mu wdzięczna za naszą wspólną historię i kibicuję jego sukcesom zarówno w sferze zawodowej, jak również osobistej. Jako ojciec moich dzieci na zawsze pozostanie osobą mi bliską i będę wspierać jego życiowe, prywatne wybory oraz aktywność zawodową- napisała Paulina Smaszcz. Zobacz także: Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski razem nie tylko w "Pytaniu na śniadanie"? "Dobrze się rozumieją" Maciej Kurzajewski opublikował treść oświaczenia byłej żony na swoim profilu na Instagramie. Gwiazdor TVP skomentował również swoją relację z Pauliną Smaszcz. Z Pauliną jesteśmy w bardzo dobrych relacjach i wzajemnie się wspieramy. ✌- napisał Maciej Kurzajewski. Zobacz także: W sieci pojawiło się nagranie Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego. Fani: "Pasujecie do siebie" Instagram @katarzynacichopek Czy oświaczenie Pauliny Smaszcz zakończy plotki na temat jej relacji z byłym mężem? Przypominamy, że wokół Macieja Kurzajewskiego zrobiło się głośno kiedy media poinformowały o nagraniach jego prywatnych rozmów z Katarzyną Cichopek. Zobacz także: Maciej Kurzajewski skomentował aferę z nagraniem prywatnej rozmowy z Katarzyną Cichopek! AKPA/Baranowski
Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski - rozwód Paulina Smaszcz i Maciej Kurzajewski pobrali się 15 września 1996 roku. W 2019 roku pojawiły się pierwsze doniesienia o rozpadzie ich związku, aż wreszcie na początku 2020 roku, po 23 latach małżeństwa, doszło do rozwodu.
INFORMACJA O PLIKACH COOKIESNasza strona internetowa może przechowywać oraz uzyskiwać dostęp do informacji przechowywanej w urządzeniu użytkownika przy wykorzystaniu plików cookies (tzw. ciasteczek). Jeśli nie wyrażają Państwo zgody na korzystanie przez naszą stronę z plików cookies, prosimy o zmianę ustawień przeglądarki. Więcej informacji można znaleźć w Polityce Prywatności. Klikając przycisk „Wyrażam zgodę” lub korzystając z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki akceptują Państwo korzystanie z plików cookies. Wyrażam zgodęPolityka Prywatności
Pod koniec stycznia się rozwiodła i zapewnia, że nie jest gotowa na nowe uczucie, bo czas nie zaleczył ran. A co z jej mężem? Paulina Smaszcz-Kurzajewska (47 Ostatni rok postawił jej życie do góry nogami. Po 23 latach małżeństwa Paulina Smaszcz-Kurzajewska (47) rozstała się z mężem, dziennikarzem TVP Maciejem Kurzajewskim, i zaczęła wszystko od nowa. Kupiła mieszkanie, prowadzi szkolenia motywacyjne dla kobiet. – Jestem szczęśliwa i cieszę się tym, co przynosi mi każdy dzień – mówi „Fleszowi” . Nie od razu tak było. – Czuję, że moje życie powoli wraca na właściwy tor. Ostatnie miesiące przypominały rozpędzony rollercoaster – przyznaje. Ale to już za nią. Od kilku tygodni Paulina znów się szeroko uśmiecha. Tak jak uśmiecha się tylko zakochana kobieta! Jej partnerem jest Rafał Krauze, marketingowiec związany z rynkiem mediów. – Kocham i jestem kochana, a miłość chyba każdej kobiecie dodaje skrzydeł – dodaje Smaszcz-Kurzajewska. Kiedy na nią patrzę, nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. Dzielisz swoje życie na to przed rozwodem i po nim? Absolutnie nie. Jestem tym samym człowiekiem, mam takie same wartości, ideały, spojrzenie na świat. Tylko doświadczenia mam nowe – te dobre, i te złe. Ufam swojej intuicji, bo, jak się okazuje, ona zawsze podpowiada najlepsze rozwiązania. Zobacz także: Paulina Smaszcz-Kurzajewska pokazała, jak wygląda jej nowy dom. To tu wyleczy złamane serce? Zdarza się, że kobiety o niej zapominają. Niestety, wciąż częściej niż rzadziej, bo kobiety bardziej od mężczyzn boją się zmian. Czasemcgdy patrzymy w lustro, po drugiej stronie widzimy naszego największego wroga – strach. I tylko od nas zależy, czy ten strach pozwoli nam działać. Lęk przed opuszczeniem tego, co znane, skutecznie nas paraliżuje. W życiu nieraz szłam pod prąd, bo wychodzę z założenia, że lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż żałować, że się czegoś nie zrobiło. Wielu rzeczy w życiu żałujesz? Nie żałuję, że zrobiłam mnóstwo dobrych rzeczy i pomogłam wielu osobom. Żałuję jedynie, że zrobiłamcje dla niewłaściwych ludzi, mogąc spożytkowaćcenergię na tych bardziej wartościowych, którzy inspirują i wywołują pozytywne emocje. Co masz dziś w sercu? Nadzieję na wspaniałą drugą połowę życia. A po pierwszej połowie w jakim momencie jesteś? Ciągle w najlepszym! (śmiech). Mam na koncie bagaż doświadczeń i sporo porażek, a w głowie wciąż mnóstwo przemyśleń. Ostatnie miesiące zweryfikowały wiele przyjaźni. Pokazały, na kogo naprawdę mogę liczyć. Zaczynam budować wszystko od nowa. Idealnie wpisuję się w tematykę mojego doktoratu – portret kobiet w połowie biegu życia. I jaki portret się rysuje? Dochodzę do smutnych wniosków. Dla wykształconych kobiet w kwiecie wieku, które mają doświadczenie, nie ma ofert pracy na współczesnym rynku. Nikt nie wykorzystuje ich potencjału, nie ma na nie pomysłu, nikt nie docenia, ile dobrego mogą wnieść do firmy. Taka kobieta nie spieszy się do domu, bo z reguły ma już odchowane dzieci. Wie, czego chce. Wie, co ją cieszy, na co nie daje zgody. Czujesz się jedną z tych kobiet? Czasem tak, ale nie daję się negatywnemu myśleniu. Jestem nauczona walczyć i się nie poddawać się, choćby życie rzucało mi kłody pod nogi. Mam przed sobą drugą połowę życia i nie chcę jej zmarnować. Nie zamierzam czekać, aż coś przyjdzie do mnie samo, wyrzeźbię szczęście własnymi rękami (śmiech). To jest właśnie kobieta sukcesu! A ty sama co zaliczasz do swoich sukcesów? To, że mam wspaniałych mądrych synów. Razem z ich tatą, a moim byłym mężem Maćkiem zawsze rozmawialiśmy z nimi jak z partnerami. Sukcesem, zwłaszcza w show-biznesie jest też rozwód, który udało nam się przeprowadzić w pokojowej atmosferze. Jestem dumna, że potrafiliśmy schować do kieszeni nasz egoizm i pomyśleliśmy o naszych synach, dla których rozstanie rodziców, zwłaszcza po tylu latach, też było bolesne. Co jeszcze wpisałabyś na tę listę? Na pewno to, że nadal mam własne zdanie i nie boję się wyrażać opinii, za które potem mierzę się z hejtem i nieprzychylnymi komentarzami. Jestem wierna sobie. Nie wstydzę się, tego kim jestem i skąd pochodzę. Wychowałam się w biednej dzielnicy Poznania, w rodzinie, w której nieraz brakowało pieniędzy, i… uważam to za atut, bo to zbudowało mój kręgosłup. I nauczyło asertywności, której ci nie brakuje! To prawda. Mam odwagę mówić: kocham, uwielbiam, ubóstwiam, ale mam też odwagę asertywnie stawiać granice. Niestety, wiele osób wciąż myli asertywność z agresją i byciem na „nie”. Dla mnie jest to umiejętność zarządzania sobą w sytuacjach kryzysowych, które są dla nas niechciane. Taka postawa pozwala mi jeszcze bardziej doceniać tych, którzy są ze mną, dają mi dobre słowo i wsparcie. Miałaś też odwagę znów się zakochać! (śmiech) A czym jest życie bez miłości? Znam wiele dobrze sytuowanych kobiet, które mają świetną pracę, piękny dom i samochód, ale są potwornie samotnie i nieszczęśliwe, bo nie mają z kim tego dzielić. Mnie cieszą drobiazgi: że mam z kim wypić poranną kawę, pogadać o tym, co mnie boli, co mnie zajmuje, obejrzeć wieczorem dobry film. Z moim obecnym partnerem Rafałem (Krauze - przyp. red.) mamy te same oczekiwania, podobne spojrzenie na świat. Lubimy się takimi, jakimi jesteśmy. Ze wszystkimi wadami i zaletami. Mat. pryw. Brzmi jak ideał! Jak się poznaliście? Z Rafałem znamy się od wielu lat i do tej pory widywaliśmy się głównie na gruncie zawodowym. Od niedawna spotykamy się na innej płaszczyźnie – tej życiowej. Poznajemy się na nowo. Ujął mnie absolutną akceptacją – na wszystko. Dla każdej kobiety ważne jest, by jej partner powodował, że jej świat rozkwita. Wtedy tryska radością i energią. Widzę to u ciebie. Czuję, że moje życie powoli wraca na właściwy tor. Jestem szczęśliwa i cieszę się tym, co przynosi mi każdy dzień. Więcej nie mówię, żeby nie zapeszać. Optymistycznie patrzę w przyszłość. Kocham i jestem kochana, prowadzę szkolenia dla wspaniałych kobiet. Jeśli uda mi się jeszcze podreperować zdrowie, będę w pełni szczęśliwa. I nie zamierzam więcej swojego szczęścia odkładać na później, tylko korzystać z niego tu i teraz. Miano „kobiety petardy” zobowiązuje! Fakt (śmiech). Jestem kobietą petardą, a kobieta petarda ma być samoświadoma, samodzielna, ma uczyć się nowych rzeczy. Ma a też prawo płakać i mieć gorsze dni, bo jest tylko człowiekiem. Ale nie może pozwolić, by ludzie nią w życiu szarpali. To już rozumiem, dlaczego od niedawna zaczęłaś treningi w klubie dla zawodników MMA ! Coś w tym jest! (śmiech) W KSW Gym jednak trenuję nie po to, żeby bić się w klatce, tylko po to, żeby być zdrowsza. A w razie potrzeby wziąć się z życiem za bary i… wygrać! .
  • mbkykp43f6.pages.dev/441
  • mbkykp43f6.pages.dev/798
  • mbkykp43f6.pages.dev/26
  • mbkykp43f6.pages.dev/445
  • mbkykp43f6.pages.dev/476
  • mbkykp43f6.pages.dev/367
  • mbkykp43f6.pages.dev/733
  • mbkykp43f6.pages.dev/353
  • mbkykp43f6.pages.dev/949
  • mbkykp43f6.pages.dev/624
  • mbkykp43f6.pages.dev/566
  • mbkykp43f6.pages.dev/480
  • mbkykp43f6.pages.dev/345
  • mbkykp43f6.pages.dev/354
  • mbkykp43f6.pages.dev/419
  • paulina smaszcz kurzajewska szkolenia